Przegrany pojedynek z Chynowianką.

W niedziele 2 listopada na boisku w Chociulach spotkały się dwie drużyny, które walczą o czołowe miejsca tabeli. Pojedynek między Schnugiem Chociule a Chynowianką Zielona Góra zapowiadał się  na bardzo emocjonująco. Po ostatnich słabszych meczach nasza drużyna chciała pokazać swój potencjał i dobrą grę.

 

Pierwsza połowa to lepsza gra gości, my skupiliśmy się głównie na obronie i prawidłowym przesuwaniu się w stronę piłki, wychodziło to dobrze aż do 37 minuty kiedy to prostopadłą piłkę ze środka boiska otrzymał prawoskrzydłowy Chynowianki, wrzutka w pole karne tam dopada do niej napastnik gości i wyprowadza ekipę z Zielonej Góry na prowadzenie. My mieliśmy swoje okazje, oddaliśmy parę strzałów ale to wszystko na co nas było stać w pierwszej połowie. Do szatni schodziliśmy przegrywając jedną bramką.

 

Byliśmy w gorszej sytuacji, ponieważ to my musieliśmy gonić wynik, ale kto nas nie zna ten nie wie, że drużyna z Chociul zawsze gra do końca. Druga połowa to ostry presing Chociulaków, po prostu zabiegaliśmy rywala, który z biegiem czasu coraz mniej grał piłką, a coraz częściej wybijał ją daleko do przodu. Okazje były z obu stron, lecz gołym okiem było widać, że to gospodarzom bardziej zależy i to my przejeliśmy inicjatywę. Graliśmy odważnie i trochę "fanatycznie", nie było dla nas straconej piłki, pierwszym obrońcą był Pizli a także pierwszymi napastnikami byli obrońcy, graliśmy jako kolektyw. W 75 minucie trener trochę zaszachował ustawieniem składu, zaryzykował i ustawił nas trzech w obronie. Opłaciło się to chwilę później, bo już po 3 minutach wyrównaliśmy. Dobrym przerzutem pipisał się Adam Plichta, do piłki dopadł Kromal i jeszcze lepszą wrzutką obdarował Ariego, który zwieńczył dzieło i dał nam remis. Niestety, po tej bramce na chwilę się rozproszyliśmy i goście ponownie wyszli na prowadzenie, kolejny raz daliśmy się zaskoczyć prostopadłym podaniem. To zadziałało na nas jak płachta na byka, poszliśmy na całego i przestaliśmy przejmować się obroną a głównie atakowaliśmy. Trzeba pogratulować bramkarzowi gości, ponieważ miał swój dzień i bronił wszystko. W 92 minucie mieliśmy jeszcze szansę na wyrównanie ale strzał Garnka po wrzutce z rogu instyktownie wybronił golkiper Chynowianki. Niestety, trzy punkty pojechały do ZIelonej Góry. 

Zagraliśmy dobry mecz, jak nie najlepszy w tej rundzie, daliśmy z siebie wszystko i pozostawiliśmy kupę zdrowia na boisku. To jest jeden z takich meczu, że pomimo przegranej wiemy, że zagraliśmy bardzo dobrze i graliśmy do końca pomimo zmęczenia. 

 

Skład zespołu Chociul: Raczek - Stasiu (od 75 Ganek) , Plichta, Garnek, Kromal - Biger (od 62 Szwerek) , Ari, Michał ( od 62 Sulek), Erwin, Kamil - Pizli

 

 

 

i jeszcze uwaga do redaktora Chynowianki Z.G., który opisuje mecz na stronie futbolowo.pl, nie ładnie pisać takie bzdury :). Następnym razem prosimy o bardziej uważne oglądanie meczu.

PR. Druzyna M PKT.
1. Carina Gubin 16 42
2. Promień Żary 17 39
3. Amator Bobrowniki 16 36
4. KP Piast Iłowa 16 36
5. Czarni Żagań 16 32
6. Delta Sieniawa Żarska 16 27
7. Odra Nietków 15 26
8. Mieszko Konotop 16 25
9. Błękitni Ołobok 16 22
10. Zryw Rzeczyca 17

19

11. Piast Czerwieńsk 16 17
12. Zorza Ochla 16 15
13.

KS Schnug Chociule

16 13
14. 

Unia Kunice (Żary)

16 12
15. Korona Wschowa 17

4

16. Stal Jasień 16 4

 


następne spotkanie
vs
KP Unia Kunice - KS Schnug Chociule

31.03.2018

godzina 14:00

Boisko w Żarach

 

wspierają nas

sponsor główny

opieka techniczna

transfery

transfery do klubu

Łukasz Pozauć - Kometa Buków

 

Kamil Wlosek- Piast Parkovia Trzebiechów

 

Arkadiusz Krasucki

transfery z klubu

Mieczysław Mierzwa - Zjednoczeni Lubrza

 

Szymon Hukiewicz - Orzeł Międzyrze